Gruba księga absurdów powstałaby po spisaniu skarg, jakie na ubezpieczycieli piszą kierowcy. Choć firmy ścigają się do naszych portfeli, słabo starają się o nas w przypadku kraksy. Liczba interwencji u rzecznika ubezpieczonych rośnie. Nic dziwnego, skoro w ciągu trzech dni - od ubezpieczenia do...Zobacz cały artykuł w serwisie www.motofakty.pl »