Gorącej relacji z Półwyspu Jukatan zamierzałem początkowo nadać tytuł 'Meksyk zza kierownicy'. Na szczęście w porę uświadomiłem sobie, że po dwóch, trzech czy nawet dziesięciu tysiącach kilometrów 'nawiniętych' na koła, skłamałbym twierdząc, że choć trochę znam ten kraj.Zobacz cały artykuł w serwisie www.autogaleria.pl »